Nastoletni małżonkowie

#
NastoletniMalzonkowie

5 zagrożeń dla małżeństwa

Konfetti we włosach, kościelne dzwony, i już mkniecie autem nowożeńców w siną dal. Ceremonię ślubną macie za sobą. Przed wami życie w małżeństwie. Czy będą dzieci? Czy kupicie dom? Czy dostaniecie wymarzony awans w pracy? Wszystko to możecie osiągnąć razem, jako kochająca się para, niezależnie od kosztów i starań. Bułka z masłem. Do dzieła!

Kiedy zamieszkacie razem, odkryjecie, że wszystkie wasze działania mają wpływ na losy związku. Może być trudno. I to już wkrótce. Macie czas na zastanowienie. Zróbcie to wspólnie. Możecie też zacząć od siebie. Uświadomienie sobie trudności to dobry początek. Wylanie żalów pomoże, ale najlepiej dostrzec małe zagrożenia. Wtedy codzienność będzie łatwiej znieść. Oto pięć wrogów małżeństwa.

1. Przyzwyczajenie rodzi lekceważenie.
Stara mądrość, ale prawdziwa. W końcu skończą się motyle w brzuchu i emocje na widok współmałżonka (dla tych, którzy wciąż to odczuwają, powinny być oddzielne stoliki w restauracji). Coraz lepiej czujecie się w swoim towarzystwie, z każdym dniem jest wam coraz łatwiej i stopniowo przestajecie się nawzajem doceniać.

Łatwo o krytykę, narzekanie, kłótnie. Zawsze coś będzie was w partnerze denerwować, ale jeśli to wejdzie wam w nawyk, macie problem. Co miłego ostatnio powiedzieliście partnerowi? Trudno wam sobie przypomnieć? A kiedy ostatnio partner zrobił coś nie tak? Z tym będzie łatwiej.

Zadanie 1: Przestańcie szykanować partnera. Jeśli nie chodzi o kwestie zdrowotne, przymknijcie oko. Od razu dostrzeżecie różnicę.

2. Dzieci
Nieustające źródło szczęścia i radości, niespodziewane salwy śmiechu, pocałunki, bajki i zabawki oblepione makaronem. Ale dzieci mogą też zniszczyć małżeństwo.
Pary, którym właśnie urodziło się dziecko, wyglądają jakby zostały porażone prądem lub brały udział w kolizji drogowej.

To najłatwiejszy okres. Później dziecko zaczyna chodzić, mówić, rozrzucać pokarm, histeryzować, bawić się małymi klockami Lego, kłócić z rodzeństwem. Na każdym kolejnym etapie jego rozwoju rodzicom jest coraz trudniej. Czekają ich inne doświadczenia niż nieprzespane noce z noworodkiem, ale równie wyczerpujące.

Jeśli jedno z was zajmuje się dzieckiem na okrągło, drugie tego nie robi. Pracujący zawodowo partner ma łatwe zadanie. Partner, który zostaje w domu z dziećmi, haruje. Taka jest prawda.

Niezależnie od rozwagi, nawet jeśli szanowny tatuś niesie dziecko w chuście, spiesząc z potomkiem na lekcję jogi, podział obowiązków w związku powoduje napięcia. Każda para z dziećmi spiera się o to, co dzieci mają jeść, nosić, czym się bawić, do jakiej szkoły pójść, jaką mieć fryzurę. Często jedno z rodziców chce iść do pubu, kiedy drugie cuchnie płatkami i wymiocinami.

Zadanie 2: Niech każde z was określi małe przyjemności, które sprawiają wam radość i które partner jest w stanie zrozumieć i zaakceptować. W ten sposób pokojowo wykluczycie ryzyko zaognionych sporów.

3. Brak intymności
Jeśli myślicie, że chodzi o brak seksu, to macie rację. Połowicznie. Pary, które są zapracowane, mają dzieci, kłopoty i wkroczyły w prawdziwy świat dorosłych, często zapominają się kochać.

Jeśli para ma trudności opisane w punkcie 1 i 2, czyli często się kłóci i spiera w kwestii dzieci, nie będzie zainteresowana uprawianiem seksu.
A wtedy ustanie poczucie bliskości uczuciowej i fizycznej. Jeśli zachowujecie dystans z powodu różnych godzin pracy, opieki nad dzieckiem lub po prostu nie chcecie ze sobą przebywać, to nastąpił brak intymności w związku.

Zadanie 3: Po szczerej rozmowie atmosfera się oczyści. Znów będziecie mogli razem jeść pizzę i oglądać mecz bokserski czy napić się piwa. Wróci przytulanie, komplementy, pocałunki. I poczucie bliskości. Małymi kroczkami. Wystarczy się postarać.

4. Rodzina
To będzie trudne, bo małżeństwo oznacza poślubienie nie tylko partnera, ale i jego rodziny. Czasami teściowie są uroczy, proszą, by nazywać ich mamą i tatą. Jeździcie na wspólne wakacje, razem spędzacie święta. Ale czasami czujecie, że chyba pomylono klatki w zoo.

Pary, które kłócą się z powodu własnych rodzin lub pozwalają, by kłopoty z rodzinami je poróżniły, wiele ryzykują. Konflikt może się nasilić i zaognić. Jeśli żywicie urazę do rodziny współmałżonka, jeśli chodzi o coś naprawdę ważnego, pomówcie o tym na spokojnie z partnerem. Być może nie wiecie wszystkiego. Możliwe nawet, że się mylicie. Partner może wam pomóc w tej kwestii. Z pewnością zauważył, że ciotka Agata to stara krowa, a jej wypowiedź na chrzcie była niewybaczalna. Partner nie jest rzecznikiem swojej rodziny, nie jest w stanie zmienić wszystkich osób. Ale może coś wyjaśnić.

Zadanie 4: Spróbuj zrozumieć, co twój partner odziedziczył po rodzicach. Jeśli ta cecha podoba wam się u niego, być może polubicie ją też u swoich teściów. Pomówcie o tym, jak zachowanie rodziny wpływa na wasze reakcje, i co można zrobić, by to zmienić. Jeśli to nie pomoże, przeprowadźcie się daleko i kontaktujcie z rodziną przez Skype'a. To luźna propozycja.

5. Pieniądze
To trudny temat, bo wpływa na pozostałe dziedziny życia. Pieniądze pozwalają wspólnie żyć. Można zapłacić za bilet w kinie, sukienkę, dom, pieluchy, nowe stroje, i całą resztę. Pieniędzy może brakować, bo pensje nie rosną wraz z inflacją, macie duże kredyty i wysokie czynsze. Powiększenie rodziny oznacza horrendalne wydatki. Jeśli oboje pracujecie, trzeba coś zrobić z dziećmi. Czy partner wróci do pracy? Które z was weźmie urlop macierzyński? Czy dostaniecie kredyt? Czy można leczyć zęby dzieci w ramach ubezpieczenia? Rachunki się piętrzą, a życie z ołówkiem w ręku spędza sen z powiek.

W każdym związku jedna osoba jest odpowiedzialna za finanse, rachunki, ubezpieczenie, samochód i żmudną administrację. Ta osoba wie lepiej, ile wydajecie i często nie chce ujawnić faktycznego stanu konta. Kłopoty finansowe mogą prowadzić do zatajenia długów, nawyków nadmiernego wydawania pieniędzy, kłamstw na temat wyimaginowanej podwyżki, i wielu innych banałów, które z czasem staną się poważne. Partner może czuć się wykluczony i upokorzony ciągłym proszeniem o pieniądze na utrzymanie domu. Osoba odpowiedzialna za finanse może odczuwać, że tylko ona ponosi ciężar trudności i wspólnych zobowiązań. Pomoże tylko szczera rozmowa.

Zadanie 5: Usiądźcie razem. Wyjmijcie rachunki. Ułóżcie je w porządku chronologicznym. Przejrzyjcie wyciągi bankowe, sprawdźcie stałe wydatki. Ustalcie, czy pensja pokryje wydatki w całości, czy trzeba je zmniejszyć. Zróbcie to wspólnie, bez obwiniania się, złości, wstydu. Razem dacie radę.

Jeśli czujecie, że kłopoty was przerastają, Biuro doradztwa finansowego oferuje bezpłatne porady dotyczące długów i kontaktuje z komornikami. Strach ma wielkie oczy. Każde działanie to mały krok, który doprowadzi was do rozwiązania problemu.