Czego nie wiesz o zębach? Kilka ciekawostek

1. Co mają wspólnego zęby i linie papilarne?
Wbrew pozorom – bardzo dużo. Odcisk zębów może być podstawą do identyfikacji osoby np. podczas śledztwa. Jest tak samo unikatowy jak odcisk palca. Zęby w dodatku są jeszcze trwalsze niż kości i mogą się oprzeć np. działaniu ognia. Dzięki temu możliwe jest stwierdzenie tożsamości ofiar, których ciała zdążyły się już rozłożyć w znacznym stopniu, strawił je ogień lub identyfikacja jest problemem na skutek urazów, doznanych np. wyniku katastrofy lotniczej. Na podstawie śladów zębów można też wskazać sprawcę przestępstwa – są one bardzo ważnym dowodem.

2. Prawdopodobnie najdroższym zębem na świecie jest ząb Izaaka Newtona. W 1816 r., czyli blisko 90 lat po śmierci uczonego, sprzedano go za 3,3 tys. dolarów. Podobno stał się ozdobą pierścienia swojego nabywcy.

3. Dziecko może urodzić się z zębami. Choć u ogromnej większości maluchów pierwsze zęby mleczne pojawiają się około 6 – 9 miesiąca życia, średnio raz na około 3000 przypadków noworodek przychodzi na świat z jednym lub kilkoma zębami, ewentualnie pojawiają się one kilka dni po narodzinach. Noworodki z zębami rodzą się częściej u Finów (raz na około 1000 narodzin) oraz niektórych Indian Ameryki Północnej.

4. Szkliwo jest najtwardszą tkanką w ciele człowieka – jego twardość można porównać do twardości granitu. Doskonale chroni zęby. Należy jednak o nie bardzo dbać, bo jest tkanką nieodnawialną – raz uszkodzone nie zregeneruje się.

5. Pierwsze implanty stosowali już Celtowie.
Najstarsze znalezisko to potwierdzające pochodzi z III w. p.n.e. i zostało odkryte w północnej Francji. W grobie zamożnej kobiety znajdował się gwóźdź – był umieszczony w szczęce, w miejscu jednego z górnych siekaczy. Prawdopodobnie to na nim mocowano koronkę, nie wiadomo jednak, z jakiego materiału została zrobiona, bo się nie zachowała.

6. Nasi przodkowie mieli więcej zębów niż my.
Było to możliwe, bo mieli szersze szczęki, i niezbędne, bo surowe mięso, którym się żywili, trzeba było dobrze pogryźć. Dlatego wyrastały im m.in. także „dziewiątki” czy „dziesiątki”. „Dziewiątki” również współcześnie wykształcają się u niektórych ludzi. Nazwa się je „zębami głupoty”. Najczęściej w ogóle nie wyrastają z dziąsła, a o ich istnieniu dowiadujemy się dopiero wtedy, gdy zaczynają boleć i powodują stany zapalne.