Pojedynek na życie

#
PojedynekNaZycie

Pojedynek na życie: Dom vs Leo

Bitwa o uczucia April zaostrza się, przyjrzyjmy się tym, którzy toczą walkę o jej względy. Czy wygra brunet z dołeczkami? A może błyskotliwość i urok „kumpla od raka" okaże się nie do odparcia? Oto jak przedstawiają się ich szanse...

Fantazja vs. Rzeczywistość
Przed diagnozą, Dom był wymarzonym facetem April – zdolny, przystojny szatyn z dołeczkami, od których miękną kolana. Oboje są dziennikarzami, więc Dom doskonale rozumie, ile poświęceń wymaga ta praca. Leo znajduje się po drugiej stronie tej barykady – ma znanego, bogatego ojca, więc media stale obecne są w jego życiu, co nie zawsze jest miłe. Początkowo Leo jest arogancki i niegrzeczny. Zdaje się uosabiać wszystko, czego zwykli ludzie nienawidzą w bogaczach. W skrócie, jest kompletnym przeciwieństwem Doma. Czy to źle? Niekoniecznie. Dominic jest jak ze snów, a Leo z krwi i kości.

Zwycięzca: Nie ma o czym mówić – oczywiście, że Leo.

Życie publiczne vs. Prywatność
Status rodziny Leo i jej interesy sprawiają, że ktokolwiek się z nim zwiąże, będzie musiał oswoić się z życiem w świetle reflektorów. Ale chociaż April świetnie wygląda w sukienkach i potrafi oszołomić uśmiechem, nie do końca nadaje się na pierwszą damę – i dobrze! Na szczęście, Leo jest dość coś niekonwencjonalny. Jest więc szansa, że April spodoba mu się bardziej, niż jakieś polityczne zwierzę w spódnicy. Dla kontrastu, Dom mieszka w małym przytulnym mieszkanku o jakim April marzyła przed chorobą i... przed Leo.

Zwycięzca: To niełatwa decyzja, ale wygrywa Dom. Gdyby April stała się częścią rodziny polityka, musiałaby pożegnać się z pracą w gazecie, a na to nigdy by się nie zgodziła.

Playboy vs. Ego
Wychowanie i wykształcenie Leo sprawiają, że chłopak myśli, że pewne rzeczy po prostu mu się należą. Na szczęście, choroba trochę go przytemperowała. Wciąż miewa jednak gorsze momenty – na przykład ten, w którym prawie zabija April na swoim nowym motorze. No, ale można to policzyć na karb śmiertelnej choroby. Dominic może nie imponuje wykształceniem (ani wzrostem), ale to nie przeszkadza mu w jego misji, by zobaczyć nago tak wiele kobiet, jak to możliwe. Być może z punktu widzenia faceta to zupełnie zrozumiałe, ale nie zmienia to faktu, że jest plaboyem.

Zwycięzca: Leo – bo nie jest kobieciarzem.

Kolega z pracy vs. Przyjaciel od raka
Tutaj nie będzie łatwo. Z jednej strony, praca z drugą połówką to super sprawa – nigdy nie trzeba wyjaśniać problemów zawodowych i można się dzielić sukcesami – przynajmniej dopóki wszystko się układa. Ale kiedy romans biurowy się psuje, co zdarza się często – potrafi uprzykrzyć życie. Koledzy z pracy muszą opowiedzieć się za którąś ze stron, a ty robisz wszystko by uniknąć niezręcznych spotkań w kuchni i na wszelki wypadek nie korzystasz z windy. Przyjaciele od raka rozumieją natomiast czym jest życie z diagnozą i mogą pokazać ci jak żyć pełniej i lepiej. Ale nad wszystkim wisi widmo śmierci, które nie pozwala zapomnieć, że któregoś dnia możesz zostać z niczym. Oprócz wspomnień z życia na krawędzi i pogrzebów.

Zwycięzca: Leo – mimo złych rokowań. Bo trzy miesiące Leo są warte więcej niż trzy lata z Domem. Do diabła z niezręcznymi spotkaniami w kuchni!

Werdykt: Dominikowi nie brakuje uroku, a jego dołeczki niewątpliwie są rozkoszne, ale on po prostu nie nadaje się na chłopaka April. Leo, choć nie zostało mu dużo czasu, umie żyć tak, żeby liczyła się każda minuta. Tego chyba chciałby każdy.